Uran wydobywany w Polsce

Uran wydobywany w Polsce

Pisząc te słowa doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że być może moja strona trafi niebawem na listę stron obserwowanych przez tajne służby. Wszak uran to nie przelewki. Aczkolwiek temat jest niezwykle ciekawy. Sam natrafiwszy kilka lat temu na jakąś skromną informację na temat polskich kopalni uranu w moim ukochanym Top Gear, byłem pod wielkim wrażeniem. Tak – w Polsce wydobywało się uran. 

Uran to jeden z pierwiastków radioaktywnych, a zatem nadających się m.in. do budowy elektrowni jądrowych. My Polacy do pierwiastków radioaktywnych powinniśmy żywić szczególną estymę albowiem jeden z nich nazwany jest Polon na cześć Polski (pierwiastek ten został odkryty przez Marię Skłodowską-Curie i jej męża). Natomiast co do samego uranu w Polsce, to z przykrością muszę stwierdzić, że wydobywany był on na potrzeby ZSRR. Wydobycie, cały proces przetwórczy oraz sprzedaż do ZSRR był ściśle nadzorowany przez Rosjan (aby przypadkiem gdzieś się coś nie zagubiło), więc nawet Zakłady Przemysłowe R-1 funkcjonowały pod nazwą Предприятие Кузнецкие Рудники.

Uran wydobywano głównie w okolicy Kowar oraz Kletna i działo się to głównie w latach 50-tych. W okolicach Kowar funkcjonowały kopalnie: Liczyrzepa, Podgórze, Wolność oraz Redensglück. Z tej ostatniej wydobywano głównie srebro i ołów, aczkolwiek po II wojnie światowej znaleziono tam niewielkie ilości uranu, dlatego pokładano w niej jakieś nadzieje. Po pewnym czasie projekt umarł.

Uran wydobywano także w miejscowości Okrzeszyn niedaleko Lubawki oraz w kopalni Kopaliny, której sztolnie znajdowały się przede wszystkim w okolicach Kletna, Janowej Góry oraz Marcinkowa. W ramach Zakładów Przemysłowych R-1 funkcjonowała także kopalnia „Staszic” nieopodal Rudek w powiecie kieleckim. Poszukiwania uranu prowadzono także w Tatrach, w okolicach Doliny Białego. Istnieje tam kilka nieczynnych sztolni, które dość szybko zostały porzucone przez sowietów.

fot. Wikiimages, pixabay.com, CC0

2 Udostępnień