Sanchezium to bez wątpienia metal!

Rick i Morty

Ok, nie będę udawał, że to merytoryczny wpis. Choć w serialu Rick i Morty jest metalu od groma (roboty, statki kosmiczne, bronie, lasery, bajery etc.), to tak naprawdę chciałem powiedzieć kilka ciepłych słów o tym tytule, unikając jednak pisania kolejnej recenzji czegoś, co ukazało się dziesięć lat temu.

Bardzo ciężko jest mi przekonać niewiernych do tego, że Rick i Morty to najlepszy serial na świecie i wszystkie inne seriale powinny się schować głęboko pod tapczan. Ze wstydu.

Tak, to serial animowany. Ale nie puścilibyście go swoim dzieciom, ze względu na wulgaryzmy, seks i przemoc. Ale nie to jest najważniejsze. Zapytacie: jeśli nie wulgaryzmy, seks i przemoc, to co? Spieszę z odpowiedzią! Rick i Morty to nostalgiczna podróż w czasy, kiedy naszym ulubionym filmem był Powrót do przyszłości. Ale nie tylko. Bo Rick i Morty to bardzo osobliwa para.

Rick jest dziadkiem, który w swojej rodzinie jest outsiderem i elementem dość niepożądanym. Przynajmniej przez zięcia. Jego córka Beth cieszy się, że odzyskała ojca po latach (nie wiemy do końca, co to oznacza, ale tak jest). Rick bez przerwy chleje, prowadzi dziwaczne eksperymenty i odbywa podróże do innych wymiarów, na inne planety, a nawet do wnętrza swojego akumulatora.

Towarzyszy mu Morty, o którym już w pierwszym odcinku dowiadujemy się, że jest trochę… ekhem… zapóźniony. Tak naprawdę to nie jest, ale szanuję decyzję twórców, że chcieli zaznaczyć jakoś w serialu, że nie wszystkie dzieci są normalne. Rick często postępuje wobec Morty`ego strasznie, ale w gruncie rzeczy kocha wnuka i chce dla niego jak…  najlepiej…   Dobra, nie brnijmy w to.

Serial ma obecnie 3 serie. Pierwsza emisja miała miejsce w USA w 2013. W Polsce w 2016. Można to u nas oglądać na Comedy Central lub Netflix (lepszy dubbing). Oryginalnie serial był własnością Adult Swim, czyli dorosłego Cartoon Network.

Tu mały przedsmak:

fot. Marianne O’Leary, Flickr.comCC BY 2.0

Comments

comments