Plata o plomo – co to znaczy?

Plata o plomo – z hiszpańskiego dosłownie „srebro lub ołów”. Nieco mniej dosłownie: bierz kasę i rób, co ci każę, albo bierz kulkę w łeb i umieraj.

Tę innowacyjną metodę nakłaniania ludzi do współpracy wymyślił i wprowadził w życie niejaki Pablo Escobar, kolumbijski baron kokainowy. Cały trick polegał na tym, żeby leniwemu urzędnikowi dać wybór – trudny, ale jednak – albo łaskawie ruszysz tyłek i przypieczętujesz naszą przesyłkę… kokosów, albo cię rozwalimy…  plata o plomo!

Urzędnik mógł oczywiście wybrać plomo, czyli kulkę w kaszkiet, ale po co? W imię czego? Kolumbia lat 80-tych nie była miejscem, w którym wychodząc poza strefę komfortu można było dorobić się majątku, willi z basenem i kilku sportowych aut. Chociaż akurat tego właśnie dokonał Escobar. Jednak przeciętny, leniwy urzędas, na wiele nie mógł liczyć. Wyciągał więc dłoń po kasę, nie będąc nawet jakoś szczególnie niezadowolonym.

Rzecz w tym, iż moment, w którym jego dłoń spoczęła na kasie, był także momentem, w którym zostawał on wspólnikiem kartelu. Bo przecież dobrowolnie podjął decyzję o współpracy i przyjął wynagrodzenie. Zatem stawał się takim samym przestępcą, jak wspomniany Pablo i jego wesoła czeladka. A to z kolei gwarantowało (czyżby?) jego lojalność, bowiem któż, będąc przy zdrowych zmysłach, chciałby się przyznawać do współpracy z kartelem narkotykowym i do brania łapówek?

Trudno odmówić takiemu rozumowaniu logiki. I w ogóle czegokolwiek innego.

Trzymajcie się z dala od rdzy!

fot. kalhh, pixabay.com, CC0