Inwestowanie w złoto

Inwestowanie w metale szlachetne cz. 2: złoto

Poprzednio pisałem o inwestowaniu w srebro. W zasadzie powinienem był zacząć od złota, ponieważ jest ono metalem numer jeden. Postanowiłem jednak zacząć od srebra, by pisząc o złocie móc odnosić się właśnie do srebra. Zatem dziś inwestowanie w złoto 🙂

Czytaj także:

Inwestowanie w metale szlachetne cz. 1: srebro

Inwestowanie w metale szlachetne cz. 3: pallad

Dlaczego złoto jest cenne?

Występuje w przyrodzie bardzo rzadko, ok. 17 razy rzadziej, niż srebro, i wielokrotnie rzadziej, niż np. miedź. Jednocześnie znajduje bardzo szerokie zastosowanie w przemyśle, elektronice, jubilerstwie czy właśnie w sektorze inwestycyjnym.

Globalny popyt na złoto w 2017 roku wyniósł 4 071,7 ton (według Światowej Rady Złota). Z tego ponad połowę zużyli jubilerzy. Nieco ponad 332 tony zużył przemysł elektroniczny. Protetycy 16,8 ton. Na cele inwestycyjne zużyto 1 029,2 tony złota.

Produkcja złota to wydobycie oraz recykling (m.in. z elektroniki czy uszkodzonej biżuterii).

Cena uncji złota ustalana jest na giełdach m.in. w Londynie i Nowym Jorku. Od początku roku 2018 kształtuje się ona w okolicach 1330-1340 dolarów za uncję. Uzależniona jest ona od bardzo wielu czynników, takich jak koszt wydobycia (z czasem coraz większy), cena dolara amerykańskiego, kondycja rynków finansowych i światowej gospodarki.

Jedna z najprostszych zasad mówi, że cena złota jest negatywnie skorelowana z rynkami finansowymi i amerykańskim dolarem. Oznacza to, że jeżeli giełdy lecą w dół, złoto idzie w górę. Oczywiście to duże uproszenie. W rzeczywistości na cenę złota wpływa popyt, a na popyt wpływają wyżej wymienione czynniki, oraz dziesiątki innych (np. boom kryptowalutowy z 2017 roku).

Sposoby na inwestowanie w złoto

Inwestować w złoto można na kilka różnych sposobów: kupując metal fizyczny, inwestując w akcje spółek wydobywczych, fundusze, kontrakty terminowe oraz różne, inne instrumenty oparte o złoto. Jeżeli jednak decydujemy się na zakup złota bo np. nie mamy zaufania do banków, rynków finansowych, walut i obligacji rządowych, jaki sens ma kupowanie instrumentów finansowych opartych o złoto?

Skupmy się na fizycznym metalu. Jak pisałem ostatnio, złoto jest zwolnione z podatku VAT. Zatem różnica pomiędzy ceną zakupu a ceną sprzedaży jest mniejsza, niż w przypadku srebra. Choć także należy pamiętać o kosztach produkcji i marżach pośredników. Kupujemy sztabkę lub monetę powyżej ceny giełdowej (SPOT), a sprzedajemy poniżej.

Przykład: Złota sztabka o wadze 1 uncji (31,1 g) kosztuje dziś 4 712 zł. Gdybym ją kupił i zaraz potem chciał odsprzedać, odzyskałbym 4 443,18 zł.
Zatem aby zarobić, cena złota musiałaby wzrosnąć co najmniej o 270 złotych względem momentu zakupu (a im więcej tym lepiej).

Moneta a sztabka

Różnica pomiędzy monetą bulionową a sztabką jest w zasadzie kosmetyczna. Monety są nieco droższe, ale teoretycznie trudniejsze do podrobienia, ponieważ ich wzór jest dużo bardziej skomplikowany. Fałszywe monety dużo łatwiej rozpoznać. Monety bulionowe są także prawnymi środkami płatniczymi, więc wyjeżdżając za granicę nie mamy w portfelu 2 uncji złota, ale np. 200 euro (2 x złoty Wiedeński Filharmonik).

Sztabki są nieco tańsze. Zazwyczaj zamknięte są w opakowaniu Certicard, które są swoistym zabezpieczeniem. Jeżeli Certicard był otwierany, będzie to można zobaczyć pod światłem UV.

Najprostszym sposobem uniknięcia oszustwa jest zakup u renomowanego dystrybutora, produktów poważanych producentów, posiadających akredytację London Bullion Market Association.

Czy to się opłaca?

Złoto jest specyficznym typem inwestycji. Na pewno nie przyniesie niesamowitych zysków jak bitcoin. Ale nie przyniesie też spektakularnych strat, jak bitcoin 🙂 Złoto to twardy fundament, który istnieje w naszej cywilizacji niemalże od samego początku. Kupują je banki centralne. Każde państwo posiada swoje rezerwy złota. Złoto zatem nigdy nie zbankrutuje. Nie da się go dodrukować jak pieniądza fiducjarnego (którego wartość opiera się na słowie harcerza), a jego cena jest zabezpieczona przez popyt (chociażby ze strony przemysłu) i ograniczoną podaż.

Zachowanie złota na przestrzeni lat pokazuje, że świetnie zabezpiecza ono majątek przed inflacją oraz zawirowaniami gospodarczymi, politycznym i geopolitycznymi. Złoto jest jednym z niewielu aktywów, które w okresie kryzysu z 2008 roku zyskiwało.

złoto kontra giełdy
Cena złota, indeks WIG20 oraz amerykańskie indeksy Dow Jones Industrial Average i S&P500 w okresie od kryzysu z 2008 roku do dziś, źródło: stooq.pl

Jednocześnie należy pamiętać, że jest to bardziej długoterminowe zabezpieczenie czy forma dywersyfikacji. Może być naszym sposobem na odkładanie pieniędzy np. na emeryturę. Na złocie raczej nie da się spekulować i zarabiać. Za to w przeciwieństwie np. do niskooprocentowanych lokat bankowych, pozwala ochronić majątek przed inflacją.

fot. Bullion Vault, flickr.comCC BY-ND 2.0