Full Metal Jacket to nie jest Pełny Magazynek

Full Metal Jacket to nie jest Pełny Magazynek

Pamiętacie film Stanleya Kubricka „Pełny magazynek” o Wietnamie? Wybitne dzieło, nad którym można by się rozpływać godzinami. I jest tylko jeden zgrzyt. Jeden, potężny zgrzyt – polski tytuł „Pełny magazynek” ma się nijak do oryginalnego „Full metal jacket”. 

 

Trochę o balistyce

Full metal jacket to termin oznaczający płaszcz pocisku, czyli metalową powłokę okrywającą ołowiany rdzeń kuli. Ołów jest używany jako amunicja, bo jest ciężki i łatwy w obróbce. Jeszcze do XIX wieku żołnierze mogli odlewać sobie kule samodzielnie, ponieważ topi się on w temperaturze 327,5 stopni Celsjusza. W XIX w. wymyślono jednak nabój scalony (kula oraz łuska z naważką prochową jako jeden element), więc amunicję i tak musiano produkować wyłącznie w fabryce.

Każdy kij ma dwa końce – z ołowiu łatwo odlać z kulę, nawet w warunkach bojowych, ale kula ta rozmiękcza się w czasie wystrzału i odkształca, tracąc swoje – i tak liche – właściwości balistyczne. W związku z tym, kula wystrzelona z XIX-wiecznego muszkietu, nie była skuteczna na zbyt dużym dystansie.

Wprowadzenie naboju scalonego, a później płaszcza w drugiej połowie XIX wieku, poprawiło znacznie właściwości balistyczne pocisku, ponieważ powłoka wykonywana jest przeważnie z mosiądzu, czyli stopu miedzi i cynku, który topi się w temperaturze 1000 stopni. I choć temperatura gazów prochowych jest znacznie wyższa, to pocisk pełnopłaszczowy zachowuje się znacznie lepiej zarówno podczas opuszczania lufy, jak i w momencie trafienia w cel.

Dlaczego nie Full Metal Jacket?

Film z powodzeniem mógłby nosić tytuł… Full Metal Jacket. Bo i czemu nie? Zwłaszcza, że w polskiej telewizji bardzo często jest on puszczany w oryginalnej wersji językowej, podobnie jak inne filmy Kubricka. Bo cóż oznacza Pełny magazynek? Można odnieść wrażenie, że jest to kolejna sieczka ze Schwarzeneggerem albo Stalone (które swoją drogą są prawie zawsze doskonałe!), a przecież jest to dzieło o dużo głębszej wymowie, do zrozumienia którego tytuł jest właśnie jednym z kluczy – chodzi o to, że żołnierze są brutalnie utwardzani przez sierżantów, by stać się ma szynami do zabijania. Pół filmu jest o obozie szkoleniowym. Jedno z ważniejszych wydarzeń, to to, że szeregowy Lawrence nie wytrzymuje szkolenia, rozwala sierżanta, a potem siebie.

Jak ma się do tego Pełny magazynek?

fot. Robert Couse-Baker, flickr.com, CC BY 2.0

Comments

comments